Nie mogę UKRYWAĆ…

Nie mogę Ukrywać, że nie odzywałam się przez dłuższy czas. Stało się tak nie dlatego, że zapomniałam o Was, czy też, że mi się nie chciało, czy nie miałam czasu. To nieprawda, bo byłyby to zwykłe wymówki bez pokrycia.

POWÓD JEST ZUPEŁNIE INNY…

Od dłuższego czasu nie byłam też aktywna na FB, ale nie zlikwidowałam konta, wciąż można mnie tutaj odwiedzić, poczytać wcześniejsze wpisy lub napisać wiadomość do mnie. Jeśli nie odpiszę od razu lub odpiszę, ale po dłuższym czasie, albo zdarzy się, że nie odpiszę, to NIE GNIEWAJCIE SIĘ NA MNIE. Może to wynikać z wielu powodów – jednym z nich jest czasami nadmiar otrzymywanych wiadomości, a drugim, że na jakiś czas po prostu „odcinam się” od wszelkich wiadomości i mediów społecznościowych. Wiem, że mnie zrozumiecie…

TAK MAM I TAK ROBIĘ, A WIECIE DLACZEGO? BO… TAK PO PROSTU CZUJĘ, bo TEGO POTRZEBUJE MOJA DUSZA.

Tak często przejmujemy się tym, że czegoś nam „nie wypada”, że „nie możemy”, że tak „nie wolno”. Przychodzi napięcie, energia zaczyna się blokować, zaczynają się skurcze mięśni, bóle pleców, ścisk żołądka. Niepotrzebnie…

U mnie te objawy nie wystąpiły, ale pojawiło się wewnętrzne wołanie i pod koniec 2019 roku już wiedziałam, że nowy 2020 rok zacznie się dla mnie zupełnie inaczej. Poczułam to głęboko w sobie, bo… po prostu pozwoliłam sobie na to. Chciałam tak naprawdę, porządnie zatrzymać się, wyciszyć, pomedytować.


Wiecie… ODPOWIEDZI NIE SPŁYNĘŁY OD RAZU, ale spływają nadal, sukcesywnie…

…i ja to rozumiem, bo PRZECIEŻ WSZYSTKO DZIEJE SIĘ W NASZYM ŻYCIU W ODPOWIEDNIM DLA NAS CZASIE – nie za wcześnie, ani nie za późno… Więc nie ma sensu naciskać na siebie, ani na wynik… WSZECHŚWIAT, BÓG WIE, CO ROBI…

CHOCIAŻ PRZYZNAM WAM SIĘ, że na początku irytowało mnie to trochę, a nawet frustrowało, ale… swobodne, bezprzymusowe „odejście” od mediów społecznościowych, zmiana otoczenia, wyjazd na kilka dni do innej miejscowości (w tym przypadku Gdańsk – zdjęcie poniżej), a następnie SPACERY, ROZMOWY ZE SWOJĄ DUSZĄ, MEDYTACJE – to wszystko POMOGŁO…

…i w jakimś stopniu przybliżyło mnie do tego, co WSZECHŚWIAT zsyła mi każdego dnia – CAŁY CZAS UCZY MNIE ZROZUMIENIA, POKORY I OTWARTOŚCI NA NOWE… Ta nauka trwa i trwać będzie do końca moich, Twoich, naszych dni tutaj, w tym życiu…

Osoba po prawej stronie na zdjęciu to ja  spacerowałam sobie spokojnie uliczkami Gdańska… Nazwałam to zdjęcie „ULICE MILCZĄ, NIC NIE MÓWIĄ…„, bo SĄ JAK CISZA – WYDAJE SIĘ, ŻE MILCZY, NIC NIE MÓWI, ALE GDY TYLKO NASTĄPI NASZE WEWNĘTRZNE WYCISZENIE – ZACZYNA do nas przemawiać, dawać wskazówki, znaki – każdemu z nas, bez wyjątków.

NIE POTRAFIMY ZROZUMIEĆ LUB USŁYSZEĆ JEJ TYLKO I WYŁĄCZNIE Z JEDNEGO POWODU…

…jesteśmy zbyt zajęci i pochłonięci codziennymi obowiązkami, zajęciami. Zamartwiamy się, analizujemy, przeżywamy, rozmyślamy, a w tym samym czasie CISZA KAŻDEGO DNIA PUKA DO DRZWI NASZYCH SERC I UMYSŁÓW.

Owszem, że na ulicy, którą spacerowałam było mnóstwo innych osób, ale każda ulica ma przecież swój niepowtarzalny klimat, język, głos, więc i energię – tak jak Cisza i usłyszeć ją można tylko wówczas, kiedy skierujemy swoją Uwagę, więc również Energię na zupełnie inny tor, UZYSKUJĄC DOSTĘP DO ZUPEŁNIE INNEJ JUŻ WIBRACJI ENERGETYCZNEJ…

Nie będę rozpisywać się, że POMIĘDZY MOIM MILCZENIEM, A NASZYM OSTATNIM KONTAKTEM WYDARZYŁO SIĘ SPORO WŁĄCZNIE Z JEŻDŻENIEM PO NOCACH PO SZPITALACH, klinikach wspierając w ten sposób bliską mi osobę. Nie będę też rozpisywać się o tym, że kręciłam filmy skupiające się wokół psychologii życia, myśli i emocji, że tworzyłam materiały szkoleniowe pomagając w ten sposób przy realizacji ważnego nie tylko dla mnie projektu, ale szczególnie ważnego dla mojej siostry bliźniaczki – Agnieszki.

DLACZEGO PISZĘ WAM O TYM WSZYSTKIM…?

…BO JEŚLI Z JAKIŚ POWODÓW CZUJESZ LUB CZUŁAŚ/EŚ SIĘ NIESWOJO, JEŚLI „NAWIEDZAJĄ” CIĘ WĄTPLIWOŚCI, A MOŻE MASZ WRAŻENIE, ŻE TWOJE ŻYCIOWE SKRZYDŁA OPADŁY, czy też nie wiesz dokąd zmierzasz lub czy w dobrym kierunku podążasz, TO ZNAK…

DAJ WIĘC SOBIE CZAS NA ZROZUMIENIE, PODARUJ SOBIE CHWILĘ TYLKO DLA SIEBIE – NIE UCIEKAJ OD SIEBIE, NIE BÓJ SIĘ swoich myśli, TEGO CO CZUJESZ. Przyjrzyj się im bliżej, bez żadnych oczekiwań, wymagań, a tym bardziej bez karcenia siebie. Zajrzyj głębiej, aby posłuchać swojej Ciszy, bo najprawdopodobniej WZYWA CIĘ TWOJA DUSZA… chce Ci coś przekazać, pokazać, sprawić, że zwrócisz na nią swoją Uwagę…

TAK PATRZĘ I CZYTAM SOBIE MOJĄ WIADOMOŚĆ DO WAS… I UŚMIECHAM SIĘ, BO WIEM, ŻE JEST TROCHĘ DŁUGA  że trafi do kilku tysięcy osób, ale tylko nieliczni ją przeczytają do końca i… nie mam żalu, pretensji, ani nie denerwuję się z tego powodu, bo WSZYSTKO CO MA DO NAS TRAFIĆ, CO MA SIĘ Z NAMI SPOTKAĆ – TRAFI I POJAWI SIĘ W NASZYM ŻYCIU – bez względu na liczby, odległość, pochodzenie, stan konta bankowego i… mogłabym tak wymieniać długo.

JEDNAKŻE CIESZĘ SIĘ BARDZO, ŻE JESTEŚCIE TUTAJ ZE MNĄ, ŻE JESTEŚCIE TYMI OSOBAMI, KTÓRE ZATRZYMAŁY SIĘ NA CHWILĘ PRZY MNIE i przeczytały to, co napisałam. Dlatego w ramach podziękowania obiecuję Wam, że będę odzywać się do Was częściej i wiecie… nawet podzielę się z Wami (w najbliższych postach) tym, w czym pomagałam w ostatnim czasie. Także spodziewajcie się na dniach kolejnych słów ode mnie…

…i to jest piękne… PODZIELENIE SIĘ CZYMŚ DOBRYM ORAZ WARTOŚCIOWYM NIE KOSZTUJE NAS ABSOLUTNIE NIC…

…a póki co ściskam Was MOCno i pozdrawiam serdecznie… z głębi Serca…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fourteen + 11 =